2 paź 2016

JUŻ NIGDY WIĘCEJ NIE CHCĘ BYĆ SOBĄ

Połączenie bloga i klasy maturalnej okazało się być trudniejsze niż myślałam. Znów zniknęłam z blogosfery na jakiś czas, ale jak wiecie, blog jest dla mnie odskocznią, dlatego zawsze chętnie tu wracam. Co się ze mną działo? Czy moja nieobecność była spowodowana brakiem zdjęć? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie niżej.

Zbyt wiele

W swoim życiu dotarłam do momentu, w którym musiałam zadać sobie pytanie: "co dalej?". Nawet teraz, myśląc o tym, jest mi ciężko. Zazwyczaj jestem osobą niezdecydowaną i rozmawianie o mojej przyszłości, o kierunku studiów i mieście, w którym chcę te studia podjąć, jest naprawdę trudna. Wydaję mi się, że to jest jeszcze daleko przede mną i zanim ta matura rzeczywiście nadejdzie to minie jeszcze sporo czasu. W głębi duszy wiem, że tak nie będzie. A czas, który dzieli mnie od egzaminów, zleci bardzo szybko.
Słowa z tytułu posta odnoszą się właśnie do mojej niepewności. Nigdy więcej nie chcę być niezdecydowana ani niepewna tego co robię. W ciągu ostatnich kilku dni postanowiłam tą moją niepewność zmienić. Już nigdy więcej nie chcę się zastanawiać czy robię dobrze. Nie chcę być słaba. Wybierając profil klasy w 3 gimnazjum, jakiś pomysł na przyszłość już miałam, ale minęły 3 lata i co jeśli moje plany się zmieniły? Co jeśli mój biol-chem wcale nie był dobrym wyborem? Kilka dni temu tak właśnie myślałam. Ta niepewność, która przez chwilę zachwiała moją wiarą w siebie, jednocześnie uzmysłowiła mi, że jednak jestem na dobrej drodze. Mimo tych wielu momentów, w których chciałam zrezygnować, to ja wciąż jestem. I to chyba najlepszy dowód na to, że jednak powinnam zostać w miejscu, do którego doszłam i iść tą drogą dalej. "To czego się boimy, jest najwięcej warte." - może właśnie w tych słowach powinniśmy szukać motywacji i znaleźć swój cel. Pracy jest dużo, ale za darmo nic przecież nie ma. Poddają się słabi, a silni walczą. Kluczem do sukcesu jest nie tylko wiara w siebie (która jest też bardzo ważna), ale i determinacja. Nie udało mi się, to trudno, następnym razem pójdzie lepiej. Słowa w zasadzie mało istotne, ale potrafią wesprzeć na duchu i poprawić samopoczucie w najgorszym momencie.

W pułapce 

Szkoła jest miejscem, które potrafi naprawdę dać w kość. Sama mam dni, w których najchętniej bym tam nie poszła. Bo w sumie dlaczego mam wracać do miejsca, które w żadnym stopniu nie przyciąga mnie swoim pozytywnym nastawieniem, już nie wspominając o niesprawiedliwym traktowaniu. Takie są realia, a my mamy obowiązek, który, czy chcemy czy nie, spełnić musimy. Prawdą jest też to, że pomimo niezbyt przyjemnych wspomnień związanych ze szkołą, nie możemy do końca zniechęcać się do tego miejsca. W końcu to właśnie tam poznajemy pierwszych przyjaciół, zakochujemy się. To taka jakby mała pułapka, coś w rodzaju błędnego koła. Gdy raz tam wejdziemy, już jakaś część tej historii w nas zostaje. Raz jest dobrze, raz źle. Są wzloty, ale i upadki. Już od dłuższego czasu, było u mnie więcej tych wzlotów, więc dla równowagi musiał pojawić się upadek. Doświadczenie zdobyte, łzy otarte, można pracować dalej.

 

Coś się udało

Po całym, męczącym, pełnym sprawdzianów tygodniu jest moje małe miejsce w internecie, gdzie zawsze mogę wrócić i znaleźć swoją wiarę. Blog. W każdego posta wkładam całe swoje serce, by potem, właśnie w trudnych chwilach, wejść na swoją stronę i przeczytać to, co pisałam miesiąc temu, 2 miesiące temu, czy nawet rok temu i z niewymuszonym uśmiechem na twarzy, spojrzeć na ekran i pomyśleć sobie, że coś jednak mi się udało. Nigdy bym nie pomyślała, że pisanie wpisów będzie mi sprawiało taką przyjemność. Jedyne z czego nie jestem zadowolona to to, że dodaję posty tak rzadko. Jednak mam nadzieję, że rozumiecie. W klasie maturalnej moim priorytetem jest nauka, bo jednak zależy mi, aby dobrze zdać maturę. Na pewno przez ten rok ucierpi na tym blog, ale liczę na to, że nie aż tak bardzo. Nie rezygnuję z niego, tego jestem pewna, ale na jakiś czas muszę odpuścić. Będę starała się pisać dla Was, jak tylko będę mogła. Jest już jesień, więc pogoda mi tego nie ułatwi. Problem zdjęć jak na razie nie zostanie rozwiązany, ale będę starała się robić je w każdej wolnej chwili. To mogę Wam obiecać.
Na sobie mam kurtkę, którą dostałam od firmy Rosegal. Wygląda moim zdaniem świetnie, a jakość jest równie dobra. Na aktualną pogodę nadaje się idealnie. Jestem mega zadowolona i polecam wszystkim.

Wearing:
Rosegal klik coat
Converse shoes

15 komentarzy:

  1. To dobrze, że nie rezygnujesz z bloga, choć na pewno regularne prowadzenie strony połączone z nauką w klasie maturalnej może być ciężkie, mam nadzieję, że dasz sobie radę! :)


    Oczywiście obserwuję, jeśli spodoba Ci się mój blog byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zrobiła to samo :)
    Pozdrawiam cieplutko Karolina!
    carolinecupcakecc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również jestem w maturalnej i dobrze wiem jak jest teraz ciężko, ale musimy pogodzić jedno z drugim - nie poddajemy się!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dasz rade, wierze w Ciebie :)
    https://fashionmomlov.blogspot.de/2016/10/victorias-secret-tom-tailor.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że poukładasz sobie wszystko i będzie w porządku! :)

    http://seethelifeofthisbetterparties.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Klasa maturalna jest bardzo trudna, ale myślę że dasz radę :)
    Śliczna stylizacja!
    Dziękuję za odwiedziny <3
    Be Beauty (klik) Zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku zakochałam sie w Twojej kurtce! <3

    Zapraszam na mojego:
    - Bloga KLAUDENCJA.BLOGSPOT.COM
    - Instagrama
    - Fanpage'a

    OdpowiedzUsuń
  7. na pewno sobie poradzisz ;) cudownie wyglądasz;*
    pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie, będzie mi bardzo miło jeśli zajrzysz, zaobserwujesz xkroljulianx

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana na pewno dasz rade :)
    Super kurtka!:)
    tzanetat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Klasa maturalna jest najgorszą z klas, zwłaszcza że w niej podejmujesz najważniejsze wybory związane poniekąd ze swoją przyszłością. Z jakich przedmiotów piszesz mature ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Mi podejmowanie wyborów, a szczególnie tych, które będą miały długotrwały efekt przychodzi bardzo trudno..
    Powodzenia w działaniu z determinacją!
    Mój Blog - klik!

    OdpowiedzUsuń
  11. Podejmowanie czasem sprawia duży kłopot. Mam nadzieję, że uda Ci się wszystko poukładać tak jakbyś chciała :)

    inothercolors BLOG

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy post , zapraszam do siebie http://patrycjaa-blogg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyjemnie się czytało ten post :)
    Zapraszam elizza-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Super wpis:) Pytanie praktyczne-czesto nosisz buty na gola stopę tak jak tutaj ?
    Pozdrawiam
    Olga

    OdpowiedzUsuń